Opowiadania Wiersze Proza Fraszki Bajki

Strona Główna

Zdjęcia

Fotokompozycje

Grafika

Walentynkii
Godne
uwagi
Informacja
dla Ciebie
D opisz
do księgi

za każdy wpis
dziękuję :)
Doradztwo,
Szkolenia, Fidic

Twórczość Jerzego Granowskiego


  kontakt e'mail
Wyślij tę stronę znajomemu
Podaj adres E-mail:

Znany na całym świecie fotograf Ryszard Horovitz wzbudza u odbiorcy niekłamany zachwyt nad precyzją wykonania, wysoką jakością przedstawianych zdjęć. Jego liczne wystawy,
albumy upewniają nas, że wart jest nazwy "mistrza".
artykuł w "Fotopolis" - Fotokompozycje R.Horovitza Wysokiej jakości technika, w każdej bez wyjątku pracy Horovitza,
jest dla mnie dużym wyzwaniem. Mam nadzieję, że również moje prace ( chociaż czeka mnie jeszcze dużo pracy) - nie pozostawią Cię obojętnym/ą.
Czekam na Twoje uwagi, opinie, odczucia. Pozdrawiam Cię sedecznie i zapraszam :)

Elżbieta Derlaga


MOTTO DNIA


O dczuwam R adość Ż ycia
I
R ozkoszuję S N ią ...












mój ulubiony wiersz o miłości:


~ ROZMOWA LIRYCZNA ~
autor:Konstanty Idefons Gałczyński

- Powiedz mi, jak mnie kochasz.
- Powiem.
- Więc?
- Kocham cię w słońcu. I przy blasku świec.
Kocham cię w kapeluszu i w berecie.
W wielkim wietrze na szosie i na koncercie.
W bzach i w brzozach, i w malinach, i w klonach.
I gdy śpisz. I gdy pracujesz skupiona.
I gdy jajko roztłukujesz ładnie -
nawet wtedy, gdy ci łyżka spadnie.
W taksówce.I w samochodzie. Bez wyjątku.
I na końcu ulicy. I na począku.
I gdy włosy grzebieniem rozdzielasz.
W niebezpieczeństwie. I na karuzeli.
W morzu. W górach. W kaloszach. I boso.
Dzisiaj. Wczoraj. I jutro. Dniem i nocą.
I wiosną, kiedy jaskółka przylata.
- A latem jak mnie kochasz?
- Jak treść lata.
- A jesienią, gdy chmurki i humorki?
- Nawet wtedy gdy gubisz parasolki.
- A gdy zima posrebrzy ramy okien?
- Zimą kocham cię jak wesoły ogień.
Blisko przy twoim sercu. Koło niego.
A za oknami śnieg. Wrony na śniegu.
powrót



lista wyszukiwarek:

spotkanie
z artystą

rozrywka:

Świat komputera:

informacje:

skanery antywirusowe:

imprezy kulturalne:
Kraków

powrót




- Marzysz, by olśnić znajomych niepowtarzalną kompozycją fotograficzną, pragniesz podarować kochanej osobie niezapomniany prezent - to trafiłeś idealnie :). Wykonuję fotokompozycje z powierzonych zdjęć:
1. proste kolaże ( łączenie dwóch do trzech zdjęć, dodanie ramek, figur geometrycznych, serduszek, itp) - 60 zł, (format A4)
2. tworzenie malarskiej fotokompozycji z powierzonego zdjęcia z wykorzystaniem twojego lub mojego zasobu fotografii - 150 zł. (format A4)
3. istnieje mozliwość otrzymania fotokompozycji bez opłaty, jeżeli Twoje zdjęcie wpłynie na mnie wyjatkowo inspirująco :) i będę zamierzała umieścić je w galerii internetowej lub pokazać na wystawie. Jeżeli jesteś zainteresowana/y moją darmową ofertą to dodatkowo musisz wysłać oświadczenie o wyrażeniu zgody na przetwarzanie i publikację Twojego wizerunku.
Dodatkowe informacje na ten temat tylko drogą mailową.




- Czy w swojej samotni tworzysz wiersze lub piszesz króciutką prozę wartą przeczytania ???
Jeżeli tak to wyślij je do mnie
wpisz swój wiersz
Będą umieszczane na stronie według kolejności zgłoszeń.
Być może weźmiesz udział w konkursie jedengo wiersza.
Bezwzględnie wymagane są: mailowy adres zwrotny i potwierdzenie przez Ciebie pełnych praw autorskich do przesłanego utworu(-ów).
Podaj również swój pseudonim jakim chcesz podpiswywać swoje utwory.
Czekam na nieznanych, utalentowanych ludzi ...





Autor:"Kurczaczek"

Kraków 2008

I SKIERKI M OJEGO Ż YCIA


WIERSZE:

"nowość"
"Nieporozumienia"
"Pieszczota"
"Zapadanie się"
"Samotność"

powrót

PROZA:

"Wstęp"
"Dziecko"
"Mój mały świat"
"Wycieczka"
"Nutka goryczy"
"List do Ciebie"

powrót



~ ROMANTYCY ~

My wyklęci
My przegrani
My tułacze
Lecz ci sami

Zapadamy się w marzenia
Unosimy je do nieba
Romantycy, trochę dzicy
Takich ludziom nie potrzeba

W czeluść smutku odtrącani
Zatraceni w niepamięci
Obłąkani! Nie kochani!
Stop! Apatia! Brak już chęci!

A gdy czasem niespodzianie
Puk! Zapuka w zamyślenie
Ciut radości w realności
Nie pozwala nam sumienie!!!



My wyklęci
My przegrani
My tułacze
Wciąż ci sami


powrót



~ NIEPOROZUMIENIA ~


Już wiem
jak rola przypadła mi w tym związku:

n i e r o z u m i e j ąc a

- gdy wyrasta przede mną czarna ściana Twojego milczenia,

z a z d r o s n a

- gdy potykam się o Twoje słowa zaplątane w jej włosy,

n i e s p r a w i e d l i w a

- gdy zapadam się w ślad po Twojej złośliwo�ci

i w końcu

n i e w d z i ę c z n a

- bo tak trudno mi mysleć (wyłącznie) o zapłaconych przez Ciebie rachunkach.


powrót





~ PIESZCZOTA ~

Ta pieszczota jest jak nuta,
której nie ma
chociaż słyszę...
chociaż czuję jak drga we mnie
jak się wije
jak szamoce
jak zachłannie mnie wysysa
jak wypija moje soki
jak otacza mnie ramieniem
jak przytula
jak przygniata
jak unosi
potem spada...
i ucisza się powoli
i odchodzi...
Nic nie słychać
tylko w sercu
trochę boli do rozkoszy

ta muzyka
nie muzyka...

powrót




~ ZAPADANIE ~

Zapadam się w sobie...
Szukam po omacku punktu zaczepienia
Trafiam na twój rękaw, mały palec, skrawek marynarki ...
chwytam kurczowo i podciągam się do góry,
do życia.
Zapadam się w sobie...
czuję narastający krzyk,
jęk samotności
ale nie słyszę odgłosu bicia serca.
Zapadam sie w sobie...
szamocę we śnie,
wspinam się lub spadam
walczę z czarnym kozłem, biało-czerwoną rybą.
Tulę małe dziecko
i zaciągam się głęboko jego beztroskim gaworzeniem.
Zapadam się w sobie...
i po raz pierwszy
wyciągając rękę
trafiam w próżnię
Zapadam się w sobie...
dotykam dna mojej udręki
ważę ją w ręce jak kamień
przyglądam się nieufnie
nie rozumiem
i
zapadam się w sobie jeszcze bardziej


Boże czy to możliwe?

powrót




~ SAMOTNOŚĆ ~

Dzisiaj otarłam się o swoją samotność.
Samotność na wyciągnięcie ręki.
Małe wystające ostrza budzą niepokój.
Tło smutnego, ciemnego grafitu przypomina Twój stary pled.
Z bliska samotność wydaje się ciasna i niewygodna,
ale z czasem (tak myśę)
polubię ją jak rozczłapane domowe bambosze.


powrót





~ DZIECKO ~

Narodzinom dziecka towarzyszy ból.
Ból, który z czasem zmienia swoją fizyczność.
Staje się lękiem o każde zadrapanie, niepowodzenie w szkole ,w życiu.
Śpiące dziecko to chwile szczęścia i ukojenia
- bezpieczne, spokojne i takie rozkoszne ...
Wtedy na moment zapominamy o lęku.
Na moment bo już po chwili jego zły sen depcze nasze uczucie wyciszenia.
Mój lęk o Ciebie, puchnie, rozrasta się we mnie, bezlitośnie wrzyna w żołądek.
Mój lęk o Ciebie ma twarz trupa z oczami spiralnie skręconymi na tle czerwonego piekła.
Mój lęk o Ciebie udało mi się namalować.
Patrzę mu prosto w oczy, przyglądam się siwym kosmykom włosów i odczuwam ulgę na myśl,
że wyrzuciłam z siebie całą otchłań strachu i podziwiam siebie za to,
że bez lęku (chociaż z pewnym zadziwieniem) oglądam tego bazyliszka.
Mój lęk o Ciebie patrzy na mnie z obrazka i nie wierzy, że został odtrącony, że rozdzielno nas niczym braci syjamskich.
Beze mnie jest przecież tylko martwym obrazem.

powrót



~ WYCIECZKA ~

Pierwsze spotkanie z Bukowiną Tatrzańskš - ostre słońce bawiące się biżuterią oszronionych drzew.
Harmonijnie rozłożone konary podkreślają niebieski kolor nieba. Takie proste, olśniewające piękno. Zapominam (na moment) o lęku. Zachłystuję się zapachem zamarzniętej ziemi.
Brodzę po pas w śniegu, przewracam się i burzę spokój przytulonych do siebie płatków.
Zsuwam się w dół stoku, śnieżne motyle zasypują mi oczy,
z trudem łapię oddech lecz mimo to wesołymi okrzykami wzmacniam moją radość.
I nagle koniec zimowej fantazji , śnieg uspakaja się , opada
i zastyga w nieruchomej formie.
Po chwili powtarzam wspinaczkę żółwia w górę stoku.
Zabawę w strach powtarzam jeszcze wiele razy.
Cieszę się pierwszymi krokami mojego dziecka na nartach.
Moja Perełka opuściła muszlę. Jest z nami. Każde jej powodzenie jest małym przebiśniegiem dla mnie .
Dziękuję Ci, że pomogłeś otworzyć jej muszlę.

powrót



~ MÓJ MAŁY ŚWIAT~

Moje spotkanie z fotografią.
Jesteś zły. Wydaje Ci się, że nic nie rozumiem i dlatego zabijasz we mnie radość.
Mimo to próbuję jeszcze raz i jeszcze, bronię się przed nowymi atakami błędów
(małe potwory nie zmieniają przysłony, Źle dobierają czas lub rozmazują obraz).
Małe potwory też nie wierzą we mnie ale w końcu zaprzyjaźniam się z nimi.
Wspólnie podziwiamy różowy świt nad jeziorem, łabędzia ze srebrzystą kroplą wody na końcu dzioba i w końcu mojego ulubieńca
- konia, który w przerwie na lunch niby nie zwraca na mnie uwagi ale prawe kopytko kokieteryjnie wysuwa do przodu.
Na chwilę zatrzymuję wzrok na naszej polanie - symbioza barw późnego lata i wczesnej jesieni,
nasze ognisko nocą - taniec szamana i duchy przodków
czy wreszcie zachód słońca i morski potwór uwięziony na niebie.
Moje fotografowanie zaczarowało mnie.
Brak w nim rzetelności technicznej mistrza ależ ile w nim poezji nienapisanych wierszy.

powrót



~ NUTKA GORYCZY ~

Myślałam, że z wiekiem moje życie wyciszy się i uspokoi.
Myśałam, że z wiekiem będę robić rzeczy, o których całe dotychczasowe życie tylko marzyłam.
Miałam nadzieję, że stworzę coś nowego, oryginalnego, coś użytecznego lub coś pięknego.
Jeżeli nie jestem zdolna do wielkich rzeczy (myślałam) to może potrafię kochać.
Dawałam ,czerpałam całymi garściami z głębi duszy i serca.
Rozdawałam swoją naiwność, wiarę i ufność.
Dając nie zawsze oszczędzałam siebie.
Dając nie zawsze byłam przekonana o słuszności dawania ale zawsze dawanie cieszyło mnie.
Co się zmieniło, że dzisiaj zaczynam odczuwać lęk przed dawaniem?
Czy to moja twarz ze zmarszczkš gniewu pomiędzy brwiami, a może kąciki ust z zastygłym grymasem rozżalenia,
czy też oczy zszarzałe od codziennego patrzenia na niespełnione ?

powrót



~ LIST DO CIEBIE ~

Piszę do Ciebie, gdyż chcę podzielić się z Tobą moimi uczuciami,
które wypełniają mnie bez reszty,
od maleńkiego palca po sam czubek głowy.
Wypełniając, ogrzewają a następnie parują na zewnątrz jasnym światłem,
które roztacza wokół mnie Aurę Bezpieczeństwa.
Twoją miłość znajduję wszędzie:

- na dnie kubka
z gorącym kakaem

- w pianie morskiej
uwięzionej w wannie

- na balkonie
zatopionym rytmami "jazzującego" słońca

więc jak Cię nie kochać

Przytulanka

powrót



WSTĘP:
Urodziłam się i tkwię w nieskończoności życia i śmierci.
Czasami dotykam nieba, czasami zapadam się.
Innym razem zwijam się w kłębek jak kot i marzę...
Ciepła fala przypływu Twojego uczucia
ociera się o mnie i mruczy obietnice przyjazne jak ciepłe bułeczki, uspokaja..
Przy Tobie nabieram kolorów, początkowo nieśmiało znowu chcę żyć.
Przelewam na płótno moje fantazje, lęki, nadzieje.
Zamykam w klatce aparatu ulubione chwile mojego życia.
Rozkwitam tysiącem nowych pomysłów,
tworzę ISKIERKI MOJEGO ŻYCIA.

dedykuję:
mężowi,
dzieciom,
i
wszystkim
Nieprzystosowanym.

powrót



FRASZKI

IMIENNE



z pamiętnika bawidamka


MAGDALENA
MADZIA
MAGDA



NIE POTRAFI

KOCHAC ZADNA!



SLODKA BUZIA,
GNIEWNA MINA

TO RZECZ JASNA

KATARZYNA


JEDNO PEWNIE
WIEM O

EWIE

JAKA JEST
NIKT O NIEJ NIE WIE


ODDALBYM ŚWIATA KROCIE

ZA CHWILKĘ PRZY


DOROCIE



NOCAMI MARZA O

ANCE

PRZEWROTNIE ZGLODNIALI

SAMCE





MÓWIL MI JEDEN
KOLEŻKA
JAKA PIĘKNA


AGNIESZKA



SLODZIUTKA JEST TA
ŻMIJKA
KTÓREJ NA IMIĘ

MARYLKA


JEDNO WAM POWIEM O

ALI

ŻE MA NERWY
ZE STALI

SLYSZALEM GDZIEŚ O

OLI

ŻE ZA DUŻO

SWAWOLI


ELEGANCKA SZALENIE ...

LECZ NIE WIERZCIE


IRENIE !!!




W KAZDEJ

BAŚCE

MNÓSTWO ZŁOŚCI
UŚMIECH U NIEJ
RZADKO GOŚCI

to miejsce czeka na
Twojš fraszkę

KOCHAŁEM SIĘ W

MAŁGOSI

LECZ ONA
O WSZYSTKO
PROSI

ODDALEM

TERESIE

SWE SERCE

I TERAZ JESTEM W ROZTERCE


PRÓBOWAŁEM
I WIERZCIE O

GIENI

NIGDY SIĘ DLA WAS
NIE ZMIENI

KAŻDY SIĘ CHĘTNIE
PRZYTULI
DO CZUŁEJ, DORODNEJ

ULI




STABILNA
POWAZNA

KSENIA

NIECH NIGDY SIE
NIE ZMIENIA

TAK MYŚLĘ O

KRYSTYNIE

ONA Z DOBROCI SŁYNIE




powrot


Dziękuję wszystkim,którzy na mnie głosowali.Dla informacji strona zajęła 5 miejsce w konkursie "Podium" (120 edycja).